Forum Instytutu Matematycznego UWr

Teraz jest niedziela, 22 lipca 2018 1:19

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: czwartek, 01 kwietnia 2010 14:32 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 01 kwietnia 2010 14:07
Posty: 6
[wcale nie patrz na temat ‘1 kwietnia – godziny rektorskie??’]

wcale nie w związku z zamknięciem wyżej wymienionego wątku
kilka słów kome[dia]ntarza, co się tarza:

Podmiot liryczny pierwszy:

współczesny świat potrzebuje indywidualistów;
[och tak, ach tak, potrzebujemy Was!]
w obliczu masowości myśli, wyznania i działań jesteście wręcz niezbędni;
[och tak, ach tak, potrzebujemy Was!]
Wy tak pięknie walczycie z tą machinerią, którą my jesteśmy spętani, opętani;
[och tak, ach tak, potrzebujemy Was!]
Wy nie jesteście zakompleksieni, Wasze imiona są takie oryginalne;
[och tak, ach tak, jakież nowatorskie!]
i zaprawdę, zaprawdę wcale nie odnoszą się do naszej machinerii,
lżąc ją, żeby tylko być za wszelką cenę zauważonymi,
Wy przecież jesteście ponad konteksty z naszego świata;
[och tak, ach tak, jacyż Oni wspaniali!]
i na dodatek Wy wcale nie myślicie jacy Wy jesteście w tej Waszej odmienności wspaniali;
[och tak, ach tak, jacyż Oni wspaniali!]
a Wasza kultura osobiska, och boska!
uhm, wybacznie; Wasza kultura osobista, och nie[do]wiary[godna]!
[och tak, ach tak, jacyż Oni wspaniali!]

Podmiot liryczny drugi [wcale nie alter-ego podmiotu lirycznego pierwszego]:

jestem fanem merytorycznej dyskusji; [moderatorów i innych ludzi dobrej woli uważających, że temat jest już nieaktualny informuję, że temat jest ponadczasowy];
sytuacja wygląda następująco: dwa razy w roku zdarza się, iż znacząca część społeczeństwa [choć trzeba to podkreślić: wcale nie są to wszyscy] potrzebuje dodatkowego dnia wolnego, który nie jest odgórnie wolnym dniem ustawowym, aby – mówiąc bardzo ogólnie – ‘przeżyć lepiej święta’; prawdę mówiąc to ‘przeżywanie świąt’ może wyglądać różnie: czasami chodzi o szczerze doznanie duchowe, czasami idzie o wspólne przygotowania rodzinne, również zdarza się, że decydujące jest lenistwo czy też chęć odpoczynku; ale nawet biorąc poprawkę na te ostatnie przypadki, to można z całą pewnością stwierdzić, że wciąż u znaczącej części społeczeństwa chodzi o dwie pierwsze sprawy; skoro jednak ten ‘potrzebny dzień’ nie jest odgórnie wolny, to wyżej wymieniona grupa zwraca się z prośbą o przełożenie zajęć owego dnia do kierownictwa, prowadzącego i osób, dla których ‘ten dzień’ nie jest istotny [w wyżej wyjaśnionym znaczeniu]; adresaci prośby mogą się zgodzić lub nie, jednak myślę, że każdy kto myśli racjonalnie lub ma w sobie trochę wyrozumiałości dla drugiego człowieka zgodzi się na takie rozwiązanie; hej! jesteśmy studentami, młodymi ludźmi, a to nie jest przecież wyścig , skąd u niektórych tyle chamstwa i zawiści? tym bardziej na naszym instytucie, gdzie jest zawsze pełno ludzi, którzy w razie potrzeby bezinteresownie pomagają innym [hehe, zapachniało patosem, chodzi mi tu o naukę];

[do odrzucających wartości drugiego człowieka, a myślących racjonalnie:] w momencie gdy znacząca grupa nie jest obecna na zajęciach, a chciałaby być i co więcej tych zajęć potrzebuje do zrozumienia, dochodzi do pewnego zaburzenia wiedzy w wyniku czego na następnych zajęciach ciągle będą pojawiać się pytania o tłumaczenia [niewytłumaczonego z powodu nieobecności] które mogą irytować ‘już wiedzących’; o ile powyższy argument złośliwy mógłby obalić [‘są przecież konsultacje’, ‘to nie Nasz problem, że wy nie wiecie’], to podam jeszcze jeden: spora część studentów [bez względu na szeroko rozumianą orientację] korzysta z pomocy innych ludzi w nauce [wspólna nauka, tutornia, dodatkowe konsultacje], którzy robią to często bezinteresownie; wśród nich są ludzie, którzy potrzebują owego ‘dodatkowego dnia’ dwa razy do roku; [mądry resztę sobie dopowie]; argumenty rozumowe można zresztą mnożyć;

aby odnieść jeszcze abstrakcję do rzeczywistości powiem, że sam byłem dzisiaj rano na zajęciach; nasza grupa się dogadała, doszliśmy do konsensusu: późniejsze zajęcia całkowicie przełożyliśmy [od 10], a wcześniejsze się odbyły [do 10], lecz grupa była mocno okrojona; choć prawdę mówiąc żadna osoba z dziś obecnych nie robiłaby problemów, gdyby była wola przełożenia także porannych; zresztą, ludzie, którzy chcieli pojechać wcześniej i tak pojechali, bo są rzeczy ważne i ważniejsze, zaległości nadrobią sami; [tylko, że my jesteśmy starszym rocznikiem, a na pierwszym czy drugim nadrobić trudniej]

no i jeszcze parę słów odnośnie argumentów wynajdujących kontrprzykłady, służbistów cytujących paragrafy, krzykaczy i chamów [być może to zbiór pusty, a priori nie mówię o nikim konkretnym, ale uderz w stół…]: padają często uzasadnienia, że 1) praktycznie cały czas wypadają komuś jakieś święta i gdyby iść tym tropem, to zawsze mielibyśmy wolne 2) gdyby nawet zebrała się jakaś ‘niekatolicka’ duża czarcia grupa i zażądała wolnego, to by przecież go nie dostała 3)to nie jest kraj katolicki; 4)5)6)…
właśnie dlatego naprawdę mądre osoby powinny ocenić kiedy chodzi o realną, istotną dla społeczeństwa sprawę, a kiedy o błazenadę i szukanie z powodu lenistwa na siłę kolejnych dni wolnych; patrząc na historię naszego kraju i przekrój naszego społeczeństwa wnioski łatwo wyciągnąć samemu, chociaż uważam, że ważniejsze niż słabe w dyskusji ‘kwestie polityczne’ – co do których każdy może mieć inne zdanie – jest zwykłe zrozumienie drugiego człowieka;


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 01 kwietnia 2010 18:02 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 12 kwietnia 2005 19:41
Posty: 294
krystian be napisał(a):
bełkotliwie, bo niemal jednym zdaniem, zapisane ponad 750 słów

A mógłbyś to napisać po polsku? Tzn. używając m.in. kropek i wielkich liter oraz bez nadużywania przy każdej okazji nawiasów kwadratowych? Bo teraz, pomimo szczerych chęci, tego się nie da czytać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 01 kwietnia 2010 19:42 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 22 września 2008 14:59
Posty: 117
jeśli jest to dla Ciebie taką przeszkodą, to pisz skargę do Rektora i/lub Dziekana. Godziny dziekańskie/rektorskie to nie obowiązek i nikt ich ogłaszać nie musi.
Ten kto chciał lub musiał jechać, pojechał dzisiaj, reszta pojedzie jutro i po problemie. Jutro jest normalny dzień roboczy.

Gdyby zostały ogłoszone godziny, to z tego co mi wiadomo uznaje się że zajęcia się odbyły i materiał jest do nadrobienia we własnym zakresie. A tak to zajęcia się odbyły, kto chciał/mógł, ten przyszedł, reszta sobie skseruje i nadrobi braki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 01 kwietnia 2010 19:56 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 31 października 2006 11:42
Posty: 204
wydaje mi się, że tu chodzi o inna organizację roku akademickiego, przecież wymuszanie godzin dziekańskich byłoby dość niestosowne ;p czyli np. zrobienie tych 2 dni wolnymi kosztem wydłużenia semestrów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 01 kwietnia 2010 20:50 
Offline
Opiekun I roku
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 04 października 2004 11:50
Posty: 3512
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: mężczyzna
Najodpowiedniejsze (choć nie wiem, czy realne) byłoby wpływanie poprzez przedstawicieli studentów na Rektora przy ustalaniu organizacji (kolejnego) roku akademickiego.
Wszystkie późniejsze działania są z definicji mało skuteczne i sprowadzają się głównie do przerzucania się emocjonalnymi argumentami.

JK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 01 kwietnia 2010 21:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 21 czerwca 2007 22:56
Posty: 126
Kwestia beznadziejnego harmonogramu roku akademickiego pojawia co najmniej 2 razy do roku i od ładnych paru lat. Wielki Czwartek to chyba najmniejszy problem, gorsze są 23 grudnia i (wg mnie) siedzenie na uczelni w lipcu. Na innych uczelniach zaczynają zajęcia w ostatnim tygodniu września (AWF, UE) dodatkowo sesja nie jest tak rozciągnięta, ale i przerwa międzysemestralna krótka. W ten sposób zyskuje się sporo "zapasowych" dni i nikt nie czeka na dzień rektorski/dziekański jak na zbawienie. (chyba trzeci rok z rzędu o tym wspominam :D )

_________________
Tylko nauką i pracą zbudujemy lepsze jutro;]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 01 kwietnia 2010 22:06 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2008 16:49
Posty: 103
vocativus napisał(a):
reszta pojedzie jutro i po problemie. Jutro jest normalny dzień roboczy.


Skucha. Problem jest właśnie w tym, że jutro nie jest zwykły dzień roboczy i autobusy jeśli kursują w ogóle, to w BARDZO okrojonym rozkładzie, a co za tym idzie, dostanie się do domu ( już tam pal licho na czas......) w ogóle (!), często graniczy z cudem. Stąd prośby o godziny rektorskie/dziekańskie. Jeśli do kogoś nie przemawia sfera duchowa, czy zaległości czy inne poruszane wcześniej argumenty, to chyba każdy dojeżdżający do Wrocławia student zgodzi się ze mną, że w takie dni jak Wielki Piątek, 2 maja etc. dojazd do domu jest bardzo trudny. Zdarza się tak, (sama tego doświadczyłam), że np. 31.października nie ma miejsc w autobusach do domu. Pomijając fakt,że kursują co 2h, miałam tak,że nie wsiadłam do autobusu tego dnia, bo zwyczajnie nie było miejsc. Wiem, można kupić wcześniej bilet,ale jednak nie każdy ma taką możliwość, bo PKSy z różnych stron Polski mają swoje jakieś tam ustalenia i np. mój PKS nie akceptuje biletów kupionych we wrocławskich kasach. Tzn. w kasie mi nawet takiego biletu nie sprzedadzą. Więc do autobusu kto pierwszy ten lepszy :) stanie 5h w kolejce nie zawsze kończy się sukcesem, tym bardziej przed Wigilią, gdy zima, mróz, człowiek obładowany torbami, a do autobusu nie wsiądzie bo nie ma miejsca.....
Stąd te wszystkie apele i prośby...Tu nie chodzi o jakieś pretensje,ani o kłótnie. Chcemy nakreślić problem,bo takie sytuacje często mają miejsce. Po prostu.... Większośc studentów jest spoza Wrocławia, jedni mają lepsze połączenia do domu, inni gorsze. Ale Wy, którzy często bulwersujecie się naszymi wypowiedziami o wolne godziny, zrozumcie nas dojeżdżających. Wiem, było sobie wybrać studia w mieście bliższym. Ale jeśli np. o mnie chodzi, mieszkam w miarę blisko Wrocławia (ok.100km) a jednak dojazd, jak wyżej wyjaśniłam, jest utrudniony w tych dniach "normalnych roboczych" a jednak poprzedzających jakieś święto.
Po prostu trochę empatii i zrozumienia, a jak nie, to chociaż na nas nie najeżdżajcie, bo jeśli nie staliście 5h na mrozie czekając na autobus, to nie zrozumiecie.

_________________
Impossible is nothing.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 01 kwietnia 2010 22:14 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2008 16:49
Posty: 103
krystian be napisał(a):
[wcale nie patrz na temat ‘1 kwietnia – godziny rektorskie??’]


... tym bardziej na naszym instytucie, gdzie jest zawsze pełno ludzi, którzy w razie potrzeby bezinteresownie pomagają innym [hehe, zapachniało patosem, chodzi mi tu o naukę];


i chwała Im za to :))))))))))))))))))) ;)

_________________
Impossible is nothing.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 01 kwietnia 2010 22:54 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 27 maja 2004 13:48
Posty: 1188
aliche napisał(a):
vocativus napisał(a):
reszta pojedzie jutro i po problemie. Jutro jest normalny dzień roboczy.


Skucha. Problem jest właśnie w tym, że jutro nie jest zwykły dzień roboczy i autobusy jeśli kursują w ogóle, to w BARDZO okrojonym rozkładzie, a co za tym idzie, dostanie się do domu ( już tam pal licho na czas......) w ogóle (!), często graniczy z cudem.


Szanowna Pani,

W internecie wyszukałem połączenia autobusowe Wrocław-Nysa w dniach 2.04 (jutro) oraz 9.04 ("zwykły" piatek).

Oto adresy internetowe:

http://www.e-podroznik.pl/public/search ... thod=plain

http://www.e-podroznik.pl/public/search ... pId=-36343

Jeśli te informacje są prawdziwe (a myślę, że są), to myli się Pani twierdząc, że "jutro autobusy kursują w BARDZO okrojonym rozkładzie". Wręcz przeciwnie, rozkład jest taki sam jak w zwykły piątek, tydzień później. Bo jutro jest normalny dzień roboczy. Połączenia sa dość częste i dość szybkie:
Odjazdy kolejno:

7:00, 13:00, 13:50, 15:10, 16:10, 17:10 itd.

Tak, jak napisał dr Kraszewski, właściwe działanie polegałoby na wpływaniu na Rektora, by odpowiednio zorganizował rok akademicki. Tak, by zajęcia nie przepadały w wyniku "godzin dziekańskich czy rektorskich" ad hoc. Dlatego z mieszanymi uczuciami obserwuję pełne nadziei posty niektórych studentów (pojawiające się na kilka dni przed różnymi świętami) oczekujących na wolne godziny, w wyniku których tracą oni zajęcia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 01 kwietnia 2010 23:08 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2008 16:49
Posty: 103
Racja racja ;) rozpędziłam się trochę. Jutro faktycznie jest prawie normalnie. Ale proszę mi wierzyć-przed Wszystkimi Świętymi i Wigilią, prawie wszyscy wracają do domów (z Nysy i okolic), a jak widać z ilości autobusów, studentów tych jest bardzo dużo. I naprawdę są problemy w takie dni.
I nie mówiłam tylko o sobie, dałam tylko taki przykład z autopsji. :)

_________________
Impossible is nothing.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL