Forum Instytutu Matematycznego UWr

Teraz jest wtorek, 20 listopada 2018 18:10

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
PostNapisane: wtorek, 24 stycznia 2017 3:17 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 20 lutego 2007 15:57
Posty: 181
Ostatnio wydana została książka o obozach, które po drugiej wojnie światowej
organizowało polskie państwo, m.in. dla osób narodowości śląskiej.

Marek Łuszczyna, Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne.

http://www.znak.com.pl/wirtualnaksiazka,id,67963

Tutaj mapka obozów działających na terenie województwa śląsko-dąbrowskiego:

https://www.facebook.com/ruch.autonomii ... =3&theater

Wcześniej ukazały się m.in. następujące książki:

Gerhard Gruschka, Zgoda, miejsce grozy. Obóz koncentracyjny w Świętochłowicach.

Edmund Nowak, Cień Łambinowic. Próba rekonstrukcji dziejów obozu pracy w Łambinowicach 1945-1946



Powtarzane przez polskich nacjonalistów twierdzenie, że POLSKIE OBOZY KONCENTRACYJNE
dla ludności śląskiej po II wojnie światowej nie były polskie, jest absurdem.
Tworzyły je starostwa powiatowe, które do 1947 były wielopartyjne (obok komunistów z
PPR i SL zasiadała w nich opozycja PSL, PPS, ChDSP i SN, np. Paweł Dubiel
z ChDSP był prezydentem Zabrza, Józef Grzegorzek - działacz sanacyjnego ZŚP -
starostą tarnogórskim, a Arka Bożek z PSL nawet wicewojewodą), a rząd londyński nie
miał do tworzenia tych obozów żadnych zastrzeżeń. Ich oskarżonym o ludobójstwo
komendantom suwerenna III RP - również za rządów AWS i PiS - do śmierci wypłacała
kombatanckie emerytury (zarówno sądzonemu za zbrodnie przeciwko ludzkości Gęborskiemu,
jak i ukrywającemu się w Izraelu Morelowi). Nie da się tych obozów zrzucić na Sowietów,
bo oni mieli na Górnym Śląsku i w jego okolicy własne obozy dla przedwojennych
obywateli III Rzeszy, czyli teoretycznie dla Niemców, praktycznie również dla Ślązaków
(Toszek, Łabędy, Blachownia k. Opola, dwa Obozy w Oświęcimiu etc.) i to nie oni
wypłacali emerytury polskim zbrodniarzom. Obozy takie jak Łambinowice, Jaworzno,
Mysłowice, czy Świętochłowice były ewidentnie polskie. Wykorzystywano je w procesie
weryfikacji i rehabilitacji narodowościowej (czyli przemienianiu Ślązaków w Polaków
lub Niemców), a zwalniani z nich więźniowie podpisywali deklarację "wierności narodowi
polskiemu", nie zaś Sowietom, czy nowemu ustrojowi. Wśród ich komendantów i strażników
dominowali etniczni Polacy z Zagłębia Dąbrowskiego i ściany wschodniej, więc zrzucanie
ich na polskich Żydów (także obywateli polskich i zdeklarowanych Polaków, których
językiem ojczystym był polski) też nie ma sensu. Bronienie się ówczesnym brakiem
suwerenności Polski jest absurdalne. Ciekawe, czy zgodnie z tą tezą nieistnienie
państwa ukraińskiego zwalnia Ukraińców z odpowiedzialności za Rzeź Wołyńską? Nikt
w Polsce się z taką tezą nie zgodzi.

Co więcej polskie obozy koncentracyjne organizowane po II wojnie światowej nie były
nowością, podobne działały już w latach 1918-1921, a więziono w nich Ślązaków
i Czechów ze Śląska Cieszyńskiego, Słowaków ze Spisza i Orawy oraz Ukraińców,
sprzeciwiających się imperializmowi II RP oraz członków ich rodzin (np. żony
działaczy Śląskiej Partii Ludowej). Różnica w stosunku do obozów po II wojnie
światowej była tylko taka, że w tych drugich przyczyną śmierci było również
bestialstwo komendantów i strażników, a w jednych i drugich głód, chłód i epidemie
spowodowane koszmarnymi warunkami sanitarnymi (znacznie gorszymi, niż w obozach
nazistowskich, co podkreślali ludzie, którzy wkrótce po uwolnieniu z jednych stawali
się więźniami drugich).


R.W.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Siemianowice
PostNapisane: piątek, 10 marca 2017 22:33 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 20 lutego 2007 15:57
Posty: 181
Wczoraj prezydent RP wygłosił w Siemianowicach przemówienie, w którym przekonywał, jak to miasto pod wodzą Korfantego walczyło o przyłączenie do Polski. Takim manipulatorom warto pokazać, jak we wrześniu 1939 w Siemianowicach witano żołnierzy Wehrmachtu:

https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =3&theater

RW.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 14 października 2017 10:38 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 20 lutego 2007 15:57
Posty: 181
Szkoda, że przegraliśmy w bitwie pod Grunwaldem (Schlacht bei Tannenberg). Około 1800 naszych przodków walczyło wtedy po stronie Zakonu, a tylko 34 po stronie polsko-litewskiej.

http://www.ferajna.eu/informacja/wystaw ... do-31-maja


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 12 listopada 2017 19:16 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 20 lutego 2007 15:57
Posty: 181
Kłamstwa historyczne na szczycie Ślęży (Zobtenberg, Zutaberg).

Tak zwany "niedźwiadek ślężański" czy "niedźwiedzica" to nie jest żaden niedźwiadek, tylko świnia.
W ten sposób ta kamienna rzeźba jest określana przez źródła niemieckojęzyczne.

Tablica w schronisku mówi, że rzeźbę świni (nazywanej tam błędnie "niedźwiedzicą") odkryto w XIX wieku.
Tymczasem wspomina o niej Gottfried Heinrich Burghart w opisie swoich podróży na Ślężę. Jego książka została wydana
w roku 1736, polskie tłumaczenie ukazało się w 2012 (do nabycia w Muzeum Ślężańskim w Sobótce). W książce Burgharta
jest rysunek tej świni z podpisem "Porcus lapiduis", czyli "kamienna świnia". Rzeźba ta kiedyś stała przy ścieżce
opisanej na polskich mapach jako "Droga Dzikiej Świni" (na niemieckich jako "Sauweg"), obok pagórka o nazwie
Sauhügel. W książce Moritza Sadebecka "Der Zobtenberg und seine Umgebung" z 1855 roku (również istnieje polskie
tłumaczenie) rzeźba jest określona jako "Die Sau" (czyli locha, maciora). Sadebeck pisze, że przez okoliczną
ludność nazywana jest dzikiem lub świnią. Wspomina też o panującym wtedy zwyczaju obrzucania rzeźby kamieniami.
Kto przechodził obok, rzucał w kierunku świni kamień mówiąc "Sau, da hast Du ein Ferkel" (Świnio, masz tu prosiaka).

Burghart w swojej książce z 1736 roku próbuje wyjaśnić pochodzenie owej świni. Według niego rzeźba najprawdopodobniej
była znakiem granicznym oznaczającym zasięg dóbr księcia świdnickiego Henryka Grubego. A świnię wybrano, ponieważ
pojawiała się w oficjalnej symbolice książąt świdnickich (w herbie, na monetach).

Tablica schronisku na Ślęży mówi też, że rzeźba świni (nazywana błędnie "niedźwiedzicą") powstała
700-400 lat przed naszą erą. Pytałem dyrektora Muzeum Ślężańskiego, czy wie, jak ustolono takie datowanie.
No i okazało się, że tak naprawdę nie ma żadnych pewnych informacji na temat wieku tej rzeźby. Przyznał, że
ta rzeźba mogła zostać wykonana nawet w średniowieczu. Tak więc informacja, że rzeźba pochodzi z lat
700-400 p.n.e. z dopiskiem, że w starożytnej Grecji niedźwiedzica stanowiła atrybut bogini
Artemidy ma po prostu służyć temu, żeby turysta uwierzył, że obok kościoła na Ślęży stoi "niedźwiadek"
czy "niedźwiedzica". Tymczasem jest to rzeźba ŚWINI, ewentualnie DZIKA!

Rzeźba niedźwiedzia również istnieje, ale znajduje się przy żółtym szlaku, obok Panny z Rybą.
Czasami jest błędnie określana jako "dzik". W książkach Burgharta i Sadebecka ta właśnie rzeżba jest
nazywana niedźwiedziem i przedstawiona w pozycji stojącej (obecnie rzeźba znajduje się w pozycji
leżącej).

Przy wejściu do schroniska na sczycie Ślęży wisi tablica z napisem rozpoczynającym się od słów
"Na słowiańskiej góry szczycie...". Ślęża to nie jest żadna "góra słowiańska". Przed Słowianami byli tu
Celtowie, Silingowie i inne ludy, których nazw w większości nie znamy. Norman Davies w książce "Mikrokosmos"
pisze, że liczba różnych ludów zamieszkujących Śląsk PRZED przybyciem Słowian dochodzi do dwudziestu.
Słowianie pojawili się na ziemiach śląskich dopiero na przełomie VI i VII wieku.

Przy wejściu do kościoła na szczycie Ślęży wisi tablica upamiętniająca 1050 rocznicę "chrztu Polski".
Przede wszystkim, w 966 roku nie było żadnego "chrztu Polski". Ochrzcił się co najwyżej Mieszko I i parę
osób z jego najbliższego otoczenia. Ponadto państwo Mieszka I w żadnym dokumencie z jego czasów nie jest
nazwane Polską. Oficjana nazwa to "Civitas Schinesghe". W 966 roku Śląsk znajdował się pod czeskim panowaniem,
więc my (czyli Śląsk) z tym tak zwanym "chrztem Polski" nie mamy nic wspólnego.

Z tej samej tablicy możemy dowiedzieć się o udziale prezydenta Dudy w mszy na Ślęży. Rzeczywiście, miał tam być,
ale nie dojechał. Tablicę przygotowano jednak wcześniej i tak już zostało.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 26 listopada 2017 23:41 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 20 lutego 2007 15:57
Posty: 181
Na Górnym Śląsku już w XVI wieku mieliśmy swoją konstytucję:

http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,432 ... nacie.html

R.W.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 05 grudnia 2017 0:10 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 20 lutego 2007 15:57
Posty: 181
Wojna trzydziestoletnia na Śląsku.

Część I: http://test.nowiny.rybnik.pl/artykul,43 ... esc-i.html

Część II: http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,440 ... sc-ii.html

W drugiej części można przeczytać m.in. o działaniach polskich lisowczyków w tym okresie:

"Docierając na wybrane na nocleg miejsce każda chorągiew otaczała wskazaną wieś. Zabijali wszystkich mieszkańców,
często ich wcześniej torturując, jeżeli podejrzewali ukrywanie cennych przedmiotów.
Przy życiu zostawiali zazwyczaj jedynie wybrane młode kobiety i dziewczęta, które i tak następnego dnia rano mordowano."

R.W.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 22 grudnia 2017 22:45 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 20 lutego 2007 15:57
Posty: 181
CZY WIESZ ŻE...

Zasadźcy ze Śląska wytyczyli krakowski rynek (w roku 1257).
Ślązacy założyli też miasta Bochnia i Wieliczka a także wybudowali tam kopalnie soli.
Książę Władysław II Opolczyk w 1392 roku zaproponował przeprowadzenie rozbioru Polski.
Polska przez około 300 lat prowadziła z nami wojnę handlową.
Na Śląsku zupełnie legalnie można było nabyć certyfikat szlachectwa.
Żołnierze Zamojskiego po bitwie pod Byczyną spalili na Śląsku 5 miast, 54 dwory szlacheckie i około 400 wsi.
W 1615 roku sejmik księstw opolskiego i raciborskiego uchwalił zakaz przyjmowania obywateli korony polskiej oraz zakaz sprzedawania im majątków.

O tym i innych ciekawostkach można poczytać w poniższym artykule.

Część I: http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,443 ... esc-i.html
Część II: http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,445 ... sc-ii.html
Część III: http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,448 ... c-iii.html
Część IV: http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,449 ... sc-iv.html

R.W.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: czwartek, 12 kwietnia 2018 9:47 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 20 lutego 2007 15:57
Posty: 181
Artykuł na temat rozwoju języka śląskiego po 1989 roku (w języku angielskim).

http://wachtyrz.eu/dr-hab-tomasz-kamuse ... fter-1989/

R.W.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: niedziela, 21 października 2018 16:32 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 20 lutego 2007 15:57
Posty: 181
Decyzja o utworzeniu państwa polskiego zapadła na Górnym Śląsku, a dokładniej w Pless (Pszczyna).

Pszczyna w 1915 stała się kwaterą główną armii niemieckiej. Rezydowali tutaj cesarz Wilhelm II (książę pszczyński był jego adiutantem), marszałek Paul von Hindenburg oraz generał Erich Ludendorff.

W wyniku konferencji w Pszczynie władze niemieckie i austro-węgierskie wydały proklamację zawierającą obietnicę utworzenia Królestwa Polskiego, zwaną "Aktem 5 listopada".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Akt_5_listopada
Wydarzenie to stało się newsem dnia w monarchii habsburskiej a także w Cesarstwie Niemieckim.
Pierwsza strona "Wiedeńskiego kuryera polskiego" z 5.11.1916:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/ ... polski.jpg

Kandydatem na króla Polski popieranym przez Wilhelma II był książę pszczyński Hans Heinrich XV von Hochberg. Cesarz austriacki jednak obstawał przy kandydaturze żywieckiego arcyksięcia Karla Stephana von Habsburg-Lothringen. Prawdopodobnie z powodu tego sporu nie doszło do koronacji króla Polski w roku 1917 lub 1918.

W Polsce setna rocznica wydania aktu 5 listopada została w zasadzie przemilczana (bo jest trochę niewygodna). Nie było z tej okazji żadnego święta państwowego, ani nawet władze Pszczyny nie zorganizowały wtedy żadnej uroczystości. Znaczenie aktu 5 listopada docenił za to samozwańczy "król Polski" Wojciech Edward I Leszczyński, który 5.11.2016 roku wraz z częścią swojego "dworu" przybył do Pszczyny, skąd za pośrednictwem internetu wygłosił mowę do "poddanych", w której zapowiedział m.in., że przywróci autonomię Śląska oraz wypędzi z Polski Żydów. Zdarzenie relacjonuje Ślůnski Cajtung z listopada 2016 roku.

W tym roku 11.11 w Polsce będzie obchodzona "setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości". Ale tak naprawdę 11.11.1918 roku nie wydarzyło się nic szczególnego (państwo polskie funkcjonowało już od paru miesięcy), jedynie Rada Regencyjna tego dnia przekazała władzę Piłsudskiemu, który dzień wcześniej przybył do Warszawy niemieckim pociągiem rządowym. Zaś samo powołanie Rady Regencyjnej (w 1917 roku) nastąpiło właśnie w oparciu o Akt 5 listopada.

R.W.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL