Forum Instytutu Matematycznego UWr

Teraz jest czwartek, 17 października 2019 3:16

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: poniedziałek, 05 sierpnia 2013 13:03 
Offline

Dołączył(a): sobota, 10 grudnia 2011 17:32
Posty: 35
Płeć: kobieta
Byłam ostatnio na wykładzie dot. astrologii, gdzie wykładowca użył określenia "10% z nieskończoności". Po wykładzie rozmawiałam z kolegą (który przez jakiś czas studiował fizykę) i razem obśmialiśmy to 10%, zgadzając się ze sobą, że 10% z nieskończoności to nieskończoność.
Po kilku godzinach przyszedł do mnie ten sam kolega, mówiąc, że jednak to 10% ma sens, tak jak liczby naturalne parzyste to 50% liczb naturalnych. Ja na to odpowiedziałam, że to jest ten moment, w którym nieskończoności sprawiają, że wybucha nam mózg. Wytłumaczyłam jak umiałam najprościej, co to jest bijekcja i pokazałam, że liczb naturalnych parzystych jest tyle samo co wszystkich liczb naturalnych. Doszliśmy więc do paradoksu, gdzie parzyste to tak jakby jednocześnie 50% i 100%. Tak więc ja dalej stoję twardo przy zdaniu, że 10% z nieskończoności nie ma większego sensu. Za to kolega nie chce przyjąć moich argumentów.
Jako że oboje jesteśmy malutkimi żukami dryfującymi na listku w morzu matematyki, przyszłam tutaj. Nie ukrywam, że najbardziej mnie interesuje zdanie prof. Newelskiego lub dr Kraszewskiego, jako autorytetów w dziedzinie.
Jak to w końcu jest z tym 10%?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 05 sierpnia 2013 13:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 lipca 2005 14:34
Posty: 189
Płeć: mężczyzna
To zależy od desygnatu słowa 'nieskończoność', które dla astrologa jest zapewne jego własną idiosynkrazją. Zresztą cała sfera zainteresowań astrologii, cokolwiek o niej nie myśleć, obraca się wokół irracjonalnej części postrzegania i nie warto głowić się nad stosowaniem wobec niej logiki, ponieważ z góry jest to skazane na porażkę.

_________________
Absane and innormal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 05 sierpnia 2013 13:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 01 października 2010 19:06
Posty: 866
Płeć: mężczyzna
Wykład był z astrologii czy astronomii?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 05 sierpnia 2013 14:12 
Offline

Dołączył(a): sobota, 10 grudnia 2011 17:32
Posty: 35
Płeć: kobieta
Nie, to nie błąd. Wykład był z astrologii.

Cytuj:
To zależy od desygnatu słowa 'nieskończoność', które dla astrologa jest zapewne jego własną idiosynkrazją.

To nie jest język małych żuków, więc dopytam się czy dobrze zrozumiałam: używając słowa "nieskończoność" wykładowca nie miał na myśli nieskończoności w jej matematycznym znaczeniu (w takim razie w jakim?), tylko używał go jako, hm, symbolu? Obawiam się, że Twoja odpowiedź tylko jeszcze bardziej zamotała mi w głowie.

Nie wiem dlaczego tak ważne jest czego dotyczył wykład, skoro ja nie pytam co miał na myśli wykładowca, bo to chyba dla każdego jest zrozumiałe. Tu nie chodzi przecież o astrologię, tylko o matematykę (lub filozofię, jeśli sprawa jest bardziej zawiła niż mi się wydaje)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 05 sierpnia 2013 15:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 września 2009 21:38
Posty: 911
Płeć: mężczyzna
Obawiam się, że w tym wypadku brakuje nie tylko definicji nieskończoności, ale też tych 10%. Można to różnie rozumieć, to kilka przykładów (lista oczywiście nie jest wyczerpująca):
- w sensie mocy zbioru, ale to nie ma większego sensu w przypadku zbiorów nieskończonych; zbiór dziesięć razy większy niż ustalony zbiór nieskończony (przy założeniu aksjomatu wyboru lub tego że ten zbiór jest dobrze uporządkowany, jak dowolne zbiory liczb naturalnych) jest z nim równoliczny, więc w twoim przykładzie to nie ma większego sensu;
- w sensie jakiejś miary: jeżeli mamy A\subseteq B mierzalny, skończony względem (niezerowej) miary \mu, to ma sens \mu(A)/\mu(B). Na przykład sensowne jest powiedzenie, że odcinek [0,1] to 10% odcinka [0,10] (z naturalną miarą Lebesgue'a).
- w sensie gęstości asymptotycznej, dla zbioru liczb naturalnych A i ustalonej liczby naturalnej n, możemy badać wartość ilorazu liczby elementów A mniejszych niż n przez n, jeżeli to wyrażenie ma granicę przy n\to\infty, to nazywamy je gęstością asymptotyczną. Np. zbiór liczb parzystych ma oczywiście gęstość asymptotyczną \frac{1}{2}.


Ostatnio edytowano poniedziałek, 05 sierpnia 2013 15:15 przez ghazer, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 05 sierpnia 2013 15:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 01 października 2010 19:06
Posty: 866
Płeć: mężczyzna
Pytam o czym był wykład, bo gdyby był z astronomii, to nieskończoność mogłaby się w kontekscie jakiejś analizy, nieskończoności potencjalnej, np. sumy szeregu 0.1/n.
Skoro był z astrologii, to był prawdopodobnie w kontekscie pitu-pitu. W ogóle da się przeprowadzić sensowny wykład z pseudonauki rozpowszechnionej w starożytności i średniowieczu, zajmującej się rzekomym wpływem ciał niebieskich na życie ludzkie?! :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: poniedziałek, 05 sierpnia 2013 16:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 lipca 2005 14:34
Posty: 189
Płeć: mężczyzna
Paweł Czarkowski napisał(a):
Pytam o czym był wykład, bo gdyby był z astronomii, to nieskończoność mogłaby się w kontekscie jakiejś analizy, nieskończoności potencjalnej, np. sumy szeregu 0.1/n.
Skoro był z astrologii, to był prawdopodobnie w kontekscie pitu-pitu. W ogóle da się przeprowadzić sensowny wykład z pseudonauki rozpowszechnionej w starożytności i średniowieczu, zajmującej się rzekomym wpływem ciał niebieskich na życie ludzkie?! :D

Uważasz, że ciała niebieskie NIE MAJĄ wpływu na życie ludzkie?

Do wątkotwórczyni:
Tak, wykładowca najprawdopodobniej użył słowa nieskończoność albo mając na myśli swoją własną interpretację, albo zakładając, że wśród słuchaczy istnieje jakaś przyjęta interpretacja, albo nie myśląc w ogóle o tym, co mówi. Jeśli jednak rozpatrywać pozamatematyczne (aczkolwiek związane w jakiś sposób z powszechną intuicją) możliwości rozumienia tego słowa, to nie ma problemu z taką, w której 10% z nieskończoności ma sens.
Czy nie łatwiej zapytać wykładowcy, co dokładnie miał na myśli?

_________________
Absane and innormal


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 06 sierpnia 2013 13:00 
Offline

Dołączył(a): sobota, 29 września 2012 20:01
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
Na astrologii oczywiście się nie znam, więc chętnie się wypowiem ;)

Osobiście bardziej niż definicją nieskończoności stosowaną przez rzeczonego wykładowcę zainteresowałbym się kontekstem, w którym "10% nieskończoności" się pojawiło. Szczerze bym się zdziwił, gdyby prowadzący myślał o tej nieskończoności w sposób czysto matematyczny - może po prostu z całości wykładu wynika intuicyjny sposób rozumienia powyższego sformułowania?

Cytuj:
Uważasz, że ciała niebieskie NIE MAJĄ wpływu na życie ludzkie?

Jeśli za poprawną przyjmiemy proponowaną przez Wikipedię definicję astrologii, to nie sądzę, że znajdziesz tu wiele osób skłonnych zgodzić się, iż los poszczególnych ludzi zależy od położenia ciał niebieskich ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: wtorek, 06 sierpnia 2013 13:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 września 2009 21:38
Posty: 911
Płeć: mężczyzna
b.owsiany napisał(a):
Jeśli za poprawną przyjmiemy proponowaną przez Wikipedię definicję astrologii, to nie sądzę, że znajdziesz tu wiele osób skłonnych zgodzić się, iż los poszczególnych ludzi zależy od położenia ciał niebieskich ;)

Nie mnie. Polecam:
http://abstrusegoose.com/519


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL